
TRASA WYCIECZKI
O TYM WARTO WIEDZIEĆ
Wszyscy znają Tadeusza Kościuszkę i Kazimierza Pułaskiego, ale mało kto słyszał o Włodzimierzu Krzyżanowskim (1824-1887). Ten inżynier, polityk i dowódca wojskowy urodził się w miejscowości Rożnowo w Wielkopolsce. Uczęszczał do Gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu, wziął czynny udział w antypruskim powstaniu w 1846 roku. Po klęsce wyemigrował do Hamburga, skąd popłynął do Nowego Jorku. Po zakończeniu nauki pracował w Wirginii jako inżynier przy budowie kolei, ożenił się i przeniósł do Waszyngtonu. W 1860 roku Krzyżanowski wsparł kandydaturę Abrahama Lincolna na stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych. Po wybuchu wojny zorganizował w Waszyngtonie oddział imigrantów, który obronił miasto przed pierwszymi atakami południowców. Za tę akcję został mianowany kapitanem, a następnie majorem. Zaraz potem rozpoczął w Nowym Jorku kampanię rekrutacyjną wśród imigrantów z Europy, którzy sformowali 58. Ochotniczy Pułk Piechoty Nowego Jorku, zwany „Polskim Legionem”. Został awansowany do stopnia pułkownika i mianowany jego dowódcą. Walczył w bitwach pod Cross Keys w Dolinie Shenandoah, w II bitwie pod Bull Run, pod Chancellorsville, pod Gettysburgiem i pod Knoxville. W 1865 r. prezydent Lincoln awansował go na generała brygady. Po zakończeniu wojny pracował jako specjalny agent Departamentu Skarbu min. w Nowym Orleanie, Waszyngtonie, Seatle oraz na Alasce. (wikipedia.org)CIEKAWE HISTORIE
Kazimierz Gzowski (1813-1898)- polski inżynier, budowniczy mostów, dróg, linii kolejowych oraz portów na terenie Kanady. Urodził się w Petersburgu w rodzinie polskiej szlachty kresowej. Uczęszczał do Liceum Krzemienieckiego, a w 1830 roku wstąpił do Korpusu Inżynierów wojsk rosyjskich. Po wybuchu powstania listopadowego zdezerterował i przyłączył się do armii polskiej służąc w stopniu podporucznika jako saper w korpusie Dwernickiego. Wziął udział w wygranej przez Polaków bitwie pod Stoczkiem, a w czasie bitwy pod Grochowem został ranny. Po upadku powstania przekroczył granicę z Austrią, został internowany i deportowany do Stanów Zjednoczonych. Do Kanady przyjechał w 1841 roku, gdzie początkowo pełnił funkcję rządowego nadzorcy robót budowlanych. Później zorganizował własną firmę, która w latach 1853-1857 zbudowała linię kolejową Grand Trunk Railway z Toronto do Detroit, a w 1873 most International Bridge nad rzeką Niagara w Fort Erie. Gzowski był jednym z założycieli Kanadyjskiego Stowarzyszenia Inżynierów Lądowych oraz twórcą parku narodowego po kanadyjskiej stronie wodospadu Niagara. Jako pułkownik kanadyjskiej milicji, został w 1879 r. mianowany honorowym adiutantem królowej Wiktorii, a w następnym roku pasowany na rycerza. W latach 1896-1897 Sir Casimir Gzowski pełnił funkcję gubernatora prowincji Ontario.Sierpień 2026
USA
Nowy Jork
Kiedy zwiedzałem Nowy Jork, zupełnie nie czułem tej niezwykłej aury, zapamiętanej z kultowych fotografii czy filmów. Miasto wydawało mi się zwyczajne, podobne do dziesiątek innych nowoczesnych metropolii na całym świecie. Sytuacja zmieniła się diametralnie po dotarciu do takich kultowych budynków jak, Empire State Building, Rockefeller Center czy Flatiron Building. Wtedy zaczynałem rozumieć, dlaczego Nowy Jork uważany jest za tak wyjątkowy.
Waszyngton
Spacer po National Mall w Waszyngtonie to jak uczestnictwo w wykładzie na temat historii demokracji i walki o wolność. Nie wykazałem się zbytnią oryginalnością, zaczynając od zwiedzenia Kapitolu i miejsc, w których został postrzelony i zmarł prezydent Lincoln. Na nieszczęście punkty widokowe na Biały Dom były ze względów bezpieczeństwa niedostępne. Dotarłem też do lustrzanej sadzawki, ale nie udało mi się zobaczyć przemawiającego Foresta Gumpa, przyszedłem zbyt późno.
Wodospad Niagara
Kultowy rejs statkiem Maid of the Mist przeniósł mnie w pobliże spadającej ściany wody monumentalnego Wodospadu Podkowy. Jednak jeszcze większe emocje przeżyłem w Jaskini Wiatrów, poniżej Wodospadu Warkocz Panny Młodej. Stojąc na Pokładzie Huraganów, zaledwie kilka metrów od szalejącego żywiołu, słyszałem tylko potężny grzmot spadającej kaskady wody, a wszystko wokół mnie spowite było wodną mgiełką, która niestety dała się we znaki mojej lustrzance.
KANADA
Wodospad Niagara
Wodospad Niagara trzeba koniecznie zobaczyć, zarówno ze strony amerykańskiej, jak i kanadyjskiej. Dopiero wtedy będziemy mieli pełen obraz tego niesamowitego i nieposkromionego cudu natury. Spacer wzdłuż deptaku Niagara Recreation Trail pozwala podziwiać wodospady z odpowiedniej perspektywy, ukazując ich piękno, siłę i nieokiełzany żywioł. Zaś zapierający dech w piersiach widok Podkowy i zawieszonej nad nią tęczy, pozostanie ze mną do końca życia.
Toronto
Toronto było moją bazą wypadową podczas pobytu w Kanadzie. Początkowo planowałem odwiedzić Galerię Sztuki Ontario, ale ta opcja przegrała z Caribaną. Za największą atrakcję miasta można z pewnością uznać wieżę CN Tower, a jej widok z Wysp Torontońskich jest urzekający. Nie miałem zbyt wiele czasu na zwiedzanie, ale nie mogłem sobie odmowić widoku powstającego wieżowca Forma, zaprojektowanego przez Franka Gehry'ego, genialnego architekta o polskich korzeniach.
Karnawał Karaibski
Kiedy dowiedziałem się, że w trakcie mojego pobytu w stolicy Ontario będzie miał miejsce finał Toronto Caribbean Carnival, od razu zmieniłem plany zwiedzania. Nie oglądałem Grand Parade zza barierek, tylko błyskawicznie dołączyłem do pochodu. Wokół mnie bawiły się i tańczyły w rytm muzyki calypso, soca i reggae setki tancerzy i tancerek przystrojonych w bajecznie kolorowe kostiumy. To było niezapomniane przeżycie. Nie wszystkie zdjęcia się udały, ale najważniejsze są obrazy, które zostały mi w głowie.
Park Prowincjonalny Algonquin
Ponieważ bardzo chciałem zobaczyć dziką przyrodę Kanady, zdecydowałem się na odwiedzenie Parku Prowincjonalnego Algonquin, położonego w niewielkiej jak na kanadyjskie standardy odległości od Toronto. Koniec końców wylądowałem w miejscu zwanym malowniczo Jeziorem Dwóch Rzek. Przemieszczając się rowerem, miałem okazję podziwiać przepiękną okolicę, odkrywając jeszcze kilka innych jezior. Pobyt w jednym z najstarszych kanadyjskich parków zakończyłem trekkingiem na pobliskie klify.
Park Scarborough Bluffs
Tego dnia szczęście mi nie dopisywało. Zaczęło się niewinnie, ale kiedy dotarłem do Parku Scarborough Bluffs, rozpadało się na dobre. Największą ulewę przeczekałem, kibicując siłowaniu się na ręce weekendowych turystów. Kiedy przestało padać, ruszyłem w trasę. W trakcie podchodzenia na klify poślizgnąłem się i wylądowałem na plecach parę metrów niżej. Wtedy jeszcze nie zdawałem sobie sprawy, jakie konsekwencje przyniesie mi ten upadek.
![]()
![]()





![]()
![]()